W drodze do raju

Krystyna Bezubik, Raj na kredyt

“Na tablicy ogłoszeń, pod hasłem “lokale”
Przeczytałem przedwczoraj ogłoszenie ciekawe
Na tablicy ogłoszeń fioletowym flamastrem
Ktoś nabazgrał słów kilka, dziwna była ich treść
Na tablicy ogłoszeń fioletowym flamastrem
Ktoś nabazgrał słów kilka, dziwna była ich treść

Niebo do wynajęcia
Niebo z widokiem na raj”

Tak śpiewa Robert Kasprzycki. A bohaterka uznała, że odnajdzie ten raj i wyruszyła w podróż, dość banalnie, bo pociągiem.

Czytaj dalej W drodze do raju

Dlaczego zamieszkałeś w mojej szafie?

Chcę Cię zaprosić w nietypową podróż po codzienności, egzystencji i uczuciach. Przenieść do świata zwykłego, ale pełnego magii, w którym mały diabeł może spać zwinięty jak kot lub pływać w kieliszku wina. W tym świecie zamiana w czarownicę staje się lekarstwem na niewidzialność, a picie porannej kawy nabiera wymiary egzystencjalnego. Taki jest tomik opowiadań “Podróż”. Dziś pokażę Ci i przeczytam jeden z fragmentów.

Czytaj dalej Dlaczego zamieszkałeś w mojej szafie?

Raj zamiast nieba – gdy marzenia nabierają realnych kształtów

Marzenia nabierają realnych kształtów - "Raj na kredyt" Krystyny Bezubik

Miało być niebo do wynajęcia. Tak na początku sądziła. Może cudze, ale prawie jak własne. Z możliwością ustawienia mebli po swojemu. Bez zobowiązań.

Wyszedł raj na kredyt. Zmiana niby niewielka, leksykalna, a jednak tak ogromna, że odczuwalna w każdej tkance ciała. Widoczna w każdym skręcie linii papilarnych, wyrazie oczu, ust, kolorze włosów.

Raj na kredyt. Budynek. Raczej historyczny. Raczej szary. Bardziej czyjś niż jej. Może nawet nigdy nie był jej…? Czytaj dalej Raj zamiast nieba – gdy marzenia nabierają realnych kształtów

Egzamin z życia, egzamin z codzienności

No tak. Egzamin. Siedzieli i patrzyli, jak próbuję sobie palce wyłamać. Taka zwykła czynność, a ich interesowała. Dziwne. Ale co ja mogę wiedzieć. Oni wszystko wiedzą. Profesor X, ten w okularach, niekoniecznie dyskretnie zerkał na zegarek. Profesor Y dusiła się ze śmiechu. A ja te palce wyłamywałam. Aż w końcu powiedzieli: „Już ktoś to zrobił przed panią. Pani wyważa otwartą bramę”. Czytaj dalej Egzamin z życia, egzamin z codzienności