Czy Sienkiewicz rozumiał kobiety? O bohaterkach Sienkiewicza w XXI wieku

bohaterki Sienkiewicza

CPomysł na artykuł o bohaterkach Sienkiewicza pojawił się w mojej głowie już jakiś czas temu. Krążył w mojej świadomości, wiercił dziurę w brzuchu i domagał się, abym mu się przyjrzała. A mimo to do tego artykułu podchodziłam kilka razy. Jakoś nie mogłam przemóc dziwnego wewnętrznego oporu. Może wynika to z tego, że nie jestem miłośniczką prozy Sienkiewicza? A może z czegoś innego?

Prawdę mówiąc, jako nastolatka zaczytywałam się Quo vadis, Trylogią. Dla mnie to nie były nudne lektury szkolne, przez które musiałam przebrnąć. Dopiero teraz widzę, ile w tych powieściach nacjonalizmu, grafomaństwa i zwykłego kiczu. Ale jednak proza Sienkiewicza miała na mnie wpływ. Nie bez znaczenia jest, że czytałam ją w czasach, gdy kształtowała się moja kobiecość. To właśnie częściowo z Trylogii wyniosłam niektóre wzorce zachowań.  Tym bardziej czuję potrzebę, by przyjrzeć się typom kobiecym u Sienkiewicza. Nie sięgam w tej chwili po całą twórczość, ale po kilka kluczowych dla mnie postaci z Trylogii, Quo vadis Krzyżaków.

Czytaj dalej Czy Sienkiewicz rozumiał kobiety? O bohaterkach Sienkiewicza w XXI wieku

Jak zostać przemytnikiem książek? Wspomnienia znad jeziora Świteź

Świteź

– Pamiętacie, jak zatrzymali nas na granicy za przemyt książek? – zapytałam.
– Tak, nawet zabawnie było – odpowiedział R.

Właśnie czuję, jak ogarnia mnie głupawka po kilku godzinach stania na granicy ze świadomością, że nie wiem, co się dzieje. Dochodzi druga w nocy, a ja się cieszę, że znowu jesteśmy w drodze, że przekroczyliśmy polską granicę i chyba sama nie wiem, co tak naprawdę czuję. R. nadal wygląda na zdenerwowanego, choć chyba zaczyna dochodzić do siebie. Jedynie Monika wydaje się ostoją spokoju. Nasza podróż zbliża się do końca.

Czytaj dalej Jak zostać przemytnikiem książek? Wspomnienia znad jeziora Świteź

Co wspólnego z feminizmem ma noszenie worków z cementem?

Co wspólnego z feminizmem ma noszenie worków z cementem?
fot. K. Kundziewicz

– Takie z was feministki, a równouprawnienie się kończy, gdy trzeba nosić worki z cementem – rzucił Pan Ktoś jako odpowiedź na wpis na blogu pewnej kobiety.

Właściwie nie musiał to być wcale komentarz na blogu. Niejeden Pan Ktoś z lubością powtarza to zdanie z lekkim uśmiechem, czasem rechotem i wyraźną kpiną w głosie. Na jego twarzy często maluje się samozadowolenie z własnej elokwencji i może dochodzi jeszcze myśl, że zagonił rozmówczynię w kozi róg.

Czytaj dalej Co wspólnego z feminizmem ma noszenie worków z cementem?

Marsz Równości w Białymstoku – moja subiektywna relacja

Marsz Równości w Białymstoku

Od kilku dni wiele się mówi o tym, co zaszło podczas Marszu Równości w Białymstoku. O agresji, nienawiści. Dla mnie te relacje za bardzo skupiają się na jednej stronie. A przecież ten marsz to nie tylko agresywny tłum. To uczestnicy i ich doświadczenia. To gesty wsparcia. I jakkolwiek trzeba przeciwdziałać agresji, warto też wzmocnić drugą stronę. Byłam w środku marszu. Nadal przeżywam to, co się wydarzyło w sobotę 20 lipca. Oto moja w pełni subiektywna relacja.

Czytaj dalej Marsz Równości w Białymstoku – moja subiektywna relacja